O sprawiedliwości napisano wiele w historii myśli społecznej Kościoła. Pierwszą encykliką społeczną była encyklika Rerum Novarum papieża Leona XIII. Poruszał w niej ważne kwestie związane z tzw. rewolucja przemysłową i kwestią robotniczą w Europie. Wzywał do sprawiedliwego dysponowania dobrami. Przypominał o tym, że człowiek jest użytkownikiem dóbr a nie właścicielem świata. To Bóg nim jest. Człowiek sprawiedliwy żyje z wiary. Aby być sprawiedliwym, trzeba w sprawiedliwość wierzyć. Wiara w sprawiedliwość zaś płynie ostatecznie w wiary w Boga, który jest twórcą porządku moralnego. Być chrześcijaninem, to czynić dobro i postępować sprawiedliwie nie z lęku przed Bogiem ale z miłości ku niemu. Kochać Boga, to kochać także bliźniego. Nikt nie może kochać Boga, którego nie widzi jeśli wpierw nie miłuje człowieka, którego widzi, mówi św. Jakub w swoim liście. Arystoteles powie, iż być sprawiedliwym, to oddać drugiemu człowiekowi to co mu się słusznie należy. Człowiekowi należy się aby był traktowany z należytą mu godnością, aby był słusznie wynagradzany za wykonywana pracę a przede wszystkim, aby nigdy nie był traktowany jako środek do osiągnięcia korzyści materialnych. Jan Paweł II w Encyklice Laborem Exercens przypomina nam, iż to człowiek nadaje wartość pracy a nie praca człowiekowi. W naszej relacji do człowieka trzeba nam uświadomić sobie, iż jest on umiłowanym dzieckiem Boga. Jego nieoceniona wartość w oczach stwórcy płynie nie z tego, co człowiek robi, jaki rodzaj pracy wykonuje; czy jest on lekarzem, czy sprzątającym ulice ale z tego kim człowiek jest. Nigdy nie wolno nam traktować człowieka w sposób użytkowy. W sposób użytkowy trzeba nam traktować rzeczy, człowieka zaś zawsze w sposób osobowy, gdyż jest on osobą, uczynioną na obraz samego Boga.