„Zbliżył się do Jezusa jeden z uczonych w Piśmie, który im się przysłuchiwał, gdy rozprawiali ze sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: “Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: “Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych”. Rzekł Mu uczony w Piśmie: “Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. ezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: “Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I nikt już nie odważył się więcej Go pytać” (Mk 28b – 34).

Gdybym zapytał, dokąd biegnie teraz Twoja myśl, to co byś odpowiedział? Co przykuwało Twoją uwagę, kiedy przed chwilą czytaliśmy Słowo Boże? Gdzie byłeś duchem i myślą? Tutaj w kościele, a może w pracy, na imprezie, w domu, w kinie? Może myślałeś o tym, co będziesz robił jutro czy pojutrze? Co usłyszałeś z dzisiejszych czytań? Jakie słowo dotarło do Ciebie?”

Jezus mówi w Ewangelii, „Pierwsze jest: „Słuchaj Izraelu”. To wezwanie powtarza się w dzisiejszych czytaniach trzy razy. Zanim zaczniesz cokolwiek robić, miłować Boga i bliźniego, najpierw posłuchaj. Słuchanie ma wyprzedzać w człowieku działanie. Człowiek istotą słuchającą. Dlaczego?  Musimy słuchać, ponieważ potrzebujemy kogoś, kto wskaże nam drogę w życiu. Musimy słuchać, ponieważ w naszym sercu słyszymy różne głosy: nasze myśli, słowa bliźnich, myśli Boga, a także, o czym często zapominamy. myśli złego ducha. Możemy się pogubić. Jako istoty rozumne, nie działamy jedynie pod wpływem emocji czy instynktu. Działamy pod wpływem myśli. Im większy chaos panuje w naszym sercu, tym gorzej dla naszego postępowania. Musimy słuchać, abyśmy nie zamknęli się w sobie jak w ślimaczej skorupie. Musimy słuchać, bo w chrześcijaństwie „wiara rodzi się ze słyszenia”, a nie z wizji, jak w greckich misteriach czy wschodniej gnozie.   

W Piśmie św. słuchanie nie oznacza jedynie nadstawiania uszu. Słuchanie ma związek z posłuszeństwem. Posłuszeństwo jest tym, co dzieje się po – słuchaniu. „Słuchać” oznacza kierować ku czemuś uwagę i być gotowym do udzielania odpowiedzi. Jeśli nie ma odpowiedzi, to słuchanie jest pozorne. Słucha się osoby. Prawdziwe słuchanie polega na wprowadzaniu tego, co usłyszę w czyn. Św. Jakub pisze: „Nie bądźcie słuchaczami oszukującymi samych siebie”. Jednym uchem wpada, drugim wypada.   

Pewnego razu udałem się ze znajomym do jednego z ogródków na warszawskich Polach Mokotowskich. Było tam mnóstwo ludzi. Usiłowaliśmy ze sobą porozmawiać, ale się nie dało. Głośna muzyka, łomot, przekrzykiwanie się. Wyszliśmy stamtąd po 10 minutach. Inni siedzieli tam całymi godzinami. Zadałem sobie pytanie: Jak można tutaj rozmawiać, jeśli nie słyszę co drugi do mnie mówi? Po co ci ludzie tutaj właściwie przyszli? Nie, to nie było słuchanie. To był pozór słuchania i rozmowy. Wspólne zabijanie czasu. Takie spotkanie, aby z niego nic nie wyniknęło. 

Dzisiaj jest nam trudniej słuchać, bo zewsząd bombardowani jesteśmy tysiącami bodźców: obrazami, muzyką, komórką, rozmaitymi mediami. Te bodźce przepływają przez nas jak przez membranę i zostawiają w nas ślad. Ale to my decydujemy, czego słuchamy. Czasami jesteśmy już tym zmęczeni i zamiast ograniczać te bodźce, jeszcze bardziej wystawiamy się na ich działanie. Dlatego w pewnym momencie człowiek może stać się głuchy, już nie reaguje na to, co ktoś do niego mówi. Może być takim bezwolnym przewodnikiem albo kłębowiskiem najrozmaitszych impulsów i myśli. Kiedy na chwilę wchodzimy w ciszę, często ku naszemu zdziwieniu wszystko to ujawnia się ze zdwojoną mocą.   

Pozostańmy na kilka chwil z tymi myślami w milczeniu. Posłuchajmy najpierw siebie. Co dzieje się teraz w naszym wnętrzu? Spróbujmy być tutaj ciałem i duchem. A potem posłuchajmy dzisiejszej Ewangelii jeszcze raz.