Jeszcze nie całkiem opadł kurz na pielgrzymim szlaku XXXII Opolskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę A.D. 2008, a mnie już jakoś tak dziwnie tęskno do drogi… Niezwykłe to uczucie, zważywszy na przemęczone ciało (obolałe stopy, spalona słońcem skóra, braki w spaniu..) które podpowiada co innego, natomiast duch, zupełnie jak w Piśmie Świętym – dziwnie „ochoczy”… Myślę że ów stan umysłu i sił wolitywnych, jest najlepszym potwierdzeniem wielokrotnie i na różne sposoby poszukiwanego tzw. „fenomenu pielgrzymowania” – jego źródła i sensu dla nas wszystkich jak i każdego z osobna. Niezwykła atmosfera modlitwy w drodze, spotkanie i możliwość pobycia ze znajomymi nie widzianymi niejednokrotnie od poprzedniej pielgrzymki oraz silna obecność kroczącego pośród nas Ducha Bożego sprawia, że po prostu chce się iść czerpiąc całymi garściami z tego przedziwnego czasu „rekolekcji w drodze”, bez względu na pogodę czy niepogodę, nie myśląc o zmęczeniu i licznych niewygodach, które w codziennych warunkach powodowałyby dyskomfort nie pozwalający normalnie funkcjonować. Niezwykła atmosfera braterstwa, która wytwarza się od pierwszego dnia wśród współsióstr i współbraci w pielgrzymowaniu, sprzyja radosnemu zmierzaniu do wspólnego celu naszej wędrówki – tak dosłownie jak i w przenośni. Na szlaku każdy uświadamia sobie, iż rzeczywiście jest zaledwie gościem, przechodniem przez ziemię w drodze do „domu Ojca” a owej „ziemi tyle mam ile jej stopa ma pokrywa” – co można by powtórzyć za wieszczem Cyprianem Kamilem N. Podczas marszu doznaje się również niezwykłego uczucia „pozostawienia za sobą” wszelkich spraw codziennych (przyziemnych) i niepowtarzalnej sposobności podumania o fundamencie mojego „być albo nie być” tu i teraz. Atmosfera drogi sprzyja zastanowieniu się: „skąd przyszedłem”? i „dokąd zmierzam”? Zgiełk codzienności skutecznie utrudnia nam wsłuchiwać się w te niezwykle ważne pytania, na które dobrze by sobie od czasu do czasu spróbować odpowiedzieć..

Nie myśl jednak szanowny czytelniku powyższego tekstu, iż pielgrzymka jako wydarzenie religijne, skierowana jest do mistyków lub kandydatów na nich – nic bardziej błędnego. Propozycja wspólnego przebycia pielgrzymiej drogi odnosi się do Ciebie i do mnie – najzwyklejszych ludzi uwikłanych po uszy w codzienność, którzy niejednokrotnie zapomnieli „drogi do domu”…

…dlatego „wybierz się, wybierz się razem z nami na wspaniały pielgrzymkowy szlak. Jeśli będziesz szedł wytrwale to na Jasnej Górze w Jej obliczu ujrzysz Boga znak.”

brat Miras z 3 pomarańczowej